Goście z Norwegii?

Czy akurat z terenu dzisiejszej Norwegii, czy z innych okolic – z tym może być różnie. Niemniej polne kamienie w większości nie powstały tutaj, a zostały przyniesione przez lodowiec. Zalegają pośród niewielkich morenowych pagórków i są jedną z pamiątek po epoce lodowcowej na tej ziemi. Są przybyszami, którzy zasiedzieli się tu na tysiąclecia.

Miejscami, jak na tym polu, jest ich dość dużo. Te większe z widocznych „kwalifikują” się już do kategorii głazów. Kiedyś zapewne częściej je z pól zbierano – chodząc za pługiem, który ciągnie koń, łatwiej było się nad nimi pochylić i podnieść je, przenieść gdzieś na miedzę, aby w uprawie nie przeszkadzały. Dziś, gdy uprawiający ziemię siedzi dwa metry nad nią w wygodnej kabinie nowoczesnego traktora, nie ma już takiej „troski” o kamienie w polu.

Głazy były też kiedyś użytkowane przez budowniczych (choć akurat tutaj, na północnym krańcu polskich wyżyn jurajskich, jeśli murowano, to głównie z kamieni wapiennych). Ich usuwanie z pola nie tylko ułatwiało jego uprawianie, ale i wiązało się z dodatkową korzyścią gospodarską. Nowe stopniowo mróz i orka wydobywa spod gruntu, starych już nikt tak pilnie nie zbiera – stąd ich tu i ówdzie dużo.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s