Coś czarne

czarnowronMam trochę kłopot z tym ptakiem z południa Mołdawii. Tu jest ma zdjęciu sam jeden, ale w tej okolicy były ich setki, pewnie nawet tysiące. Obsiadały drzewa – zimą niczym czarne kępy liści. Kręciły się tu i ówdzie piechotą po ziemi. Gdy się wzbijały do lotu wszystkie, niebo (bez przesady) czerniało. No i wszędzie to krakanie, krakanie.

A kłopot polega na tym, że początkowo, bez przyglądania się, wydało mi się, że to po prostu gawrony. Ale ktoś miejscowy zaprzeczył: „to nie gawrony, to czarne wrony”. Faktycznie, gdy się przyjrzeć, sylwetka nieco bardziej „wroniasta” od naszych gawronów – o ile to nie skutek jakiejś sugestii. Przy czym kolor czarny w całości upierzenia. Z kolei czarnowrony teoretycznie nie pomieszkują nad dolnym Dniestrem. A już chyba nie w takiej liczbie. Toteż mam kłopot z tym ptakiem z południa Mołdawii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s